[ ALL ] [ a / b / map / pa / trip ] [ meta ] [ Search ] [ vichan ]

/b/ - Antyczni bogowie spierdolenia

Email
Comment
File
Embed
Password (For file deletion.)

[Regulamin] • [Informacje] • [Kontakt]

File: 1579102723627.atenszon.net.png (1.11 MB, 1055x598, socnight.PNG) Google iqdb

 No.11703

Zdecydowałem się założyć prawdziwy profil na Facebook'u mniej-więcej w 2006/7 roku, dokładnie nie pamiętam ale wiem że pracowałem wtedy w mojej czwartej pracy od ukończenia szkoły. Rezultat był taki że zamieniłem kilka zdań z dosłownie paroma osobami z mojej przeszłości, była dawna koleżanka która za gówniarza przyjeżdzała z USA do Polski na wakacje, trochę romansowaliśmy ale ja wtedy nawet nie wiedziałem jak się wogule brać za takie sprawy i byłem bardziej zainteresowany graniem na Amidze. Zamieniłem też kilka merytorycznie pustych wiadomości z ludzmi których znałem z mojej ostatniej szkoły - większość z nich wyemigrowała tak jak ja i pracowała w fabrykach smrodu po różnych krajach zachodniej europy.
Zmęczony wykonywaniem małpich prac zdecydowałem się iść na studia, miałem wsparcie mojej loszki (która pracowała) oraz całą gamę pożyczek studenckich i innych grantów na kiju, zdecydowałem się zamieszkać w akademiku gdyż chciałem poczuć czym jest te słynne studenckie życie. Realia były takie że byłem jedynie 5 lat starszy od reszty mieszkańców akademika, ale nie zmieniło to niczego w moim spierdoleniu i nigdy nie miałem dane być na studenckiej imprezie czy nawet jakimś prostym wyjściu. Nie rozmawiałem z nikim z mojego akademika i tak samo nikt nie chciał mieć ze mną nic do czynienia. Jestem pewien że byłem uważany za dziwaka/zboczeńca/spierdoksa, zauważyłem nawet że praktycznie wszystkie dziewczyny w mojej grupie zawsze łapały się za dekolt i zasłaniały kiedy tylko koło nich przechodziłem - pewnie zauważyły moje spojrzenia wcześniej.
Piłem mocno i często, w tani alkohol zaopatrywałem się w pobliskim Lidlu. Piłem mocno, często i wszystko co było wystarczająco tanie, piłem codziennie, piłem do upadłego co najmniej dwa razy w tygodniu, częściej jeżeli nie jechałem do loszki. Nie żadko nie chodziłem na poranne wykłady bo zwyczajnie nie potrafiłem podnieść się z łóżka, a po przespaniu może 2 - 3 godzin byłem ciągle pijany.
Pewnej nocy znów mocno piłem, zaczołem lurkować na Facebook'u i lajkować jakieś losowe profile, nie zdając sobie sprawy że moja aktywność będzie widoczna dla innych osób - głównie mojej loszki. Na drugi dzień pytała mnie dlaczego nie spałem po trzeciej rano i co robiłem - musiałem kłamać że nie mogłem spać. Następnego dnia zamknołem swoje konto i nigdy do niego nie wróciłem. To bardzo proste i mało szkodliwe wydarzenie uświadomiło mi jak bardzo muszę uważać w obecnych czasach, jestem wdzięczny za tą lekcje i dziś jestem dużo bardziej ostrożny we wszystkim co robie.
Obecnie zauważyłem że praktycznie nikogo z mojej generacji nie ma na portalach społecznościowych, dosłownie kilka osób które jeszcze mają takie strony nie było aktywnych od kilku lat. Wygląda na to że sfera portali społecznościowych jest opanowana przez ludzi dużo starszych ode mnie (urodzonych w latach 60, 70), oraz ludzi dużo młodszych (roczniki 90, 00). Co w takim razie stało się z moją generacją? Co z rocznikami 80? A może tylko tak mi się wydaje?

 No.11705

to jakaś pasta? ile ty masz lat?
t. 24 lvl, od lat nikt z moich znajomych nie używa tej funkcji postowania rzeczy na fejsbuku, dosłownie jedyna żywa funkcja tego portalu to messenger

 No.11755

Ja uważam co lajkuje bo kilka lat temu mnie stary zjebał za lajkowanie nazistowskiego peja ale teraz on nie ma pejsa bo ktoś z rodziny kogo nie lubi go zaprosił xD



[Return][Go to top] [Catalog] [Post a Reply]
Delete Post [ ]
[ ALL ] [ a / b / map / pa / trip ] [ meta ] [ Search ] [ vichan ]